Chiny-0123

Wielki Mur Chiński został zdobyty!

Wielki Mur Chiński jest z pewnością u wielu osób na liście miejsc-do-zobaczenia. U mnie był przez wiele lat! Temperatura w Pekinie nie rozpieszczała, kilka stopni poniżej zera, a odczuwalna jeszcze niższa. Ubrana jak bałwanek w puchową kurtkę, szalik, czapkę, rękawiczki i 4 pary skarpetek, stanęłam w kolejce na wyciąg. Dzień wcześniej próbowałam kupić ciepłe buty, ale wiecie jak to jest z chińskimi rozmiarami – chińskie…

Czytaj dalej
Widok Polanica-3

Polanica-Zdrój w bieli

To był idealny dzień na spacer po lesie. Termometr pokazywał -13 stopni, policzki czerwone były od zimna, palce zesztywniałe. Ale kotlina pokryta śniegiem wyglądała niesamowicie!

Czytaj dalej
Kamieniec Zabkowicki Zamek Marianny Orianskiej-13

XlX-wieczna dama i jej dwór; Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim

Niekonwencjonalna dama XIX-ego wieku – tak opisują Mariannę Orańską, księżniczkę niderlandzką, liczne źródła historyczne. Marianna pojawiła się na dzisiejszych ziemiach Dolnego Śląska (ówczesne Prusy) w latach 30-tych XIX wieku, kiedy w spadku po matce otrzymała kamieniecki spadek. Tam, w 39 roku rozpoczęła się budowa pałacu, która mogłaby zostać nieukończona, jako że Marianna rozwodzi się z Albrechtem Hohenzollernem, a cały proces zawiera nutkę skandalu na wieść…

Czytaj dalej
DSC_1501

Sielanka na Gili Air

Po trzech dniach wspinaczki, bez dostępu do prysznica, naszym największym marzeniem było zmyć z siebie pot i czarny pył wulkaniczny, który był dosłownie wszędzie. Plecak z pomarańczowego zmienił kolor na brązowy, twarze mieliśmy umorusane jakbyśmy wyszli z kopalni, ręce i nogi pył otoczył tak równą warstwą, jakbyśmy zmienili kolor. Do tego chcieliśmy dać odpocząć mięśniom, które przez kilka ostatnich dni ostały niezły wycisk. Wyspy Gili…

Czytaj dalej
DSC_1419

Tacy brudni nigdy nie byliśmy. Rinjani, dzień 3.

Dzień 3 Wyruszyliśmy około 3 rano. Trasa składała się z trzech odcinków – średnio trudny, łatwy („easy but not so easy” jak powiedział przewodnik) i megawyczerpujący. Latarka, którą musiałam kupić przed rozpoczęciem wędrówki (chociaż miała być w pakiecie), okazała się tak słaba, że nie widziałam podłoża, trzymając ją w ręce, a co dopiero mając na głowie (no chyba,  że na ostatnim odcinku, gdzie praktycznie się…

Czytaj dalej
DSC_1272

Zamiast prysznica kąpiel w kraterze i gorących źródłach. Rinjani, dzień 2.

Dzień 2 Drugi dzień miał być łatwy, tak przynajmniej twierdzili przewodnicy. Dla nich cała trasa wydaje się być łatwa, jeden idzie z przodu i co chwilę odwraca się z uśmiechem, z satysfakcją patrząc na czerwone twarze idących za nim, spoconych turystów. 2,5 godziny szliśmy w dół aż do poziomu jeziora, gdzie nie omieszkaliśmy popływać. Kąpiel z widokiem na wulkan, odjazd! Niedaleko znajdują się gorące źródła,…

Czytaj dalej